O NAS          DO POCZYTANIA         W KONTAKCIE
31 stycznia 2019
Urodzinowa Waza
30 Stycznia godzina 4:30 

Myszko myszko, wstawaj! Tak się zaczął ten dzień.. 
Zaspani, ledwo widzący na oczy zebraliśmy się na prośbę Soszki do samochodu. Jedno trzeba powiedzieć. Pomyślała o wszystkim i zaplanowała ten dzień w każdym najmniejszym detalu. Zaczynając od samego początku. 
Na lotnisko… i to była pierwsza niespodzianka. Jak to na lotnisko? Gdzie ? Po co? 
Trzeba było dłuższej chwili abyśmy z Julkiem rozszyfrowali soszkowy plan. Kierunek Sztokholm. Moment, w którym zrozumiałem jaki prezent dostaje był naprawdę wyjątkowy. Bowiem co może być lepszego niż dostać na urodziny marzenie. Lecimy zobaczyć przepiękny żaglowiec Waza. 
Lot, ktory trwał 50 minut i już jesteśmy. Autobus i później spacer w pełnej zimie do muzeum. 
No i jest…. Piękna majestatyczna i co ciekawe w 98% oryginalna. Robi przeogromne wrażenie. Zawsze zachodzę w głowę jak kiedyś ludzie budowali tak piękne rzeczy. Dbali o detale i to nie była tylko maszyna wojenna, to był symbol. Widać to bardzo dobrze do dziś dnia. 
Zobaczyliśmy ten cudowny okręt z każdej strony po dwa razy. 3 godziny chodzenia oglądania i ciągłego zachwytu. Wiem, że dla kogoś może to się wydawać dziwne, ale dla mnie osobiście jest to coś wyjątkowego. 
Oczarowani poszliśmy dalej na Sztokholm. Tak to już mamy, że jak jesteśmy poza domem w jakimś pięknym miejscu chcemy zwiedzać, spacerować być razem. Zwiedzanie Wazy samemu nie byłoby tak wyjątkowe. Marzenia warto spełniać razem, dzielić się radością, pasją z tymi których kochamy. Nie mogło być lepiej. Sztokholm w styczniu, biały, zimny i skuty lodem. Nie przeszkodziło nam to, aby zaliczyć cudowny spacer do hotelu. 
No właśnie hotel! Po zdobyciu klucza do pokoju, jedyny niepowtarzalny tort ze sprasowanego pączka. Soszka naprawdę pomyślała o wszystkim . Była świeczka, a nawet balony. 
Po oficjalnej części ruszyliśmy na kolejny spacer. Kierunek stare miasto. O tej porze roku w tej części świata robi się szybko ciemno i powiem tak, dodaje to uroku. Stare miasto cudnie oświetlone. Znaleźliśmy urokliwą restauracje, w której zjedliśmy cudowną kolacje urodzinową. 
Jak już napełniliśmy brzuchy ruszyliśmy do hotelu spać. 
Rano pobudka, pyszne śniadanie i kolejny spacer. Kierunek autobus. Nie wiem jak to dokładnie działa, ale jak wyjeżdżamy zamieniamy się w piechurów. Kochamy przebierać nogami i w ten sposób wręcz „pożerać miasta”. Na dworcu kilka minut czekania i kolejka do autobusu. Z miejscami nie było problemu więc w niecałe 2 godziny zaparkowaliśmy na lotnisku. 
I tu lekka niespodzianka…. samolot lekko opóźniony. Mieliśmy czas na kawkę, herbatkę i ciastko 🙂 
W samolocie kolejne 50 minut i już byliśmy w Gdańsku. U nas też zima ale inna, już nie taka ostra i trzeba przyznać, że mniej bajkowa. 
Cała impreza zajęła nam dokładnie 31 godzin, od pobudki do powrotu do domu. Niezapomniane wrażenia i co najważniejsze, jedyna w swoim rodzaju niespodzianka urodzinowa. Coś czuje, że otwiera się przed nami wiele możliwości bowiem okazuje się, że można polecieć w cudowne miejsca na jeden dzień z możliwością powrotu wieczorem do domu. Okazuje się, że czasem takie wypady zajmują miej czasu niż jazda do pracy. Więc czemu nie mieć biura, w każdym zakątku tego kontynentu i może nawet troszkę dalej. 

Polecamy Sztokholm bardzo!
Oto kilka ważnych informacji jak będziecie się wybierać w tamtą stronę. 
1. Z Gdańska można lecieć rano i wrócić wieczorem 
2. Lot samolotem trwa krócej niż jazda autobusem z lotniska do samego miasta. Cała podróż to ponad 3h. 
3. Szwecja jest naprawdę droga. Bilety lotnicze to grosze, ale przejazd autobusem z lotniska jest droższy od lotu z Gdańska. 
4. Po Sztokholmie można śmiało się poruszać pieszo. Dla nas nie było to problemem bowiem okazało się, że wszędzie jest blisko. 
5. Można znaleźć kilka hoteli niedaleko centrum. My polecamy hostel Generator. Rozsądna cena i jest blisko centrum 
6. Na starówkę obowiązkowo trzeba iść bowiem jest przepiękna. Uliczki romantiko bardzo. 
7. Sztokholm wydał nam się bardzo spokojny. Może dlatego, ze to nie sezon. Jednak nie ma zgiełku, ludzi, korków i tłumów. Dobre miejsce do spacerów .
8. Waza - coś pięknego! Absolutnie warto być, zobaczyć i zatopić się w tej przepięknej historii. 
9. Wiemy, że jest wiele innych super miejsc wartych zobaczenia ale my pojechaliśmy zobaczyć Waze więc nie było czasu na resztę m.in. muzeum Abby. 
10. Polecamy Sztokholm bardzo bardzo…. 
CZEŚĆ, NAZYWAMY SIĘ RODZINA Z ODZYSKU I CIESZYMY SIĘ, ŻE JESTEŚ Z NAMI. 
Dzień w dzień realizujemy nasze MARZENIA i dzielimy się wszystkim na ŻYWO!
Zapraszamy CIĘ do NASZEJ podróży. 
Serwujemy inspiracje, uśmiech i sposób na SZCZĘŚCIE, ZDROWIE i OBFITOŚĆ.
myHillar.com Sp. z o.o.
ul. Spokojna 46
83-010 Straszyn 
NIP: 6040200665
Kim oni są?
Dwoje ludzi z dwóch światów. Dwoje dzieci z dwóch światów. W środku pies i mapa marzeń. Magdalena Soszyńska i Krzysztof Hillar postanowili dać sobie szansę i już od prawie 3 lat tworzą jak sami na to mówią Rodzinę z odzysku. Mają plan się razem zmarszczyć i spełnić tyle marzeń, ile tylko się da. Są dobrzy w komunikacji, byciu w kontakcie i rozciąganiu doby w czasie. 
Znajdź nas w sieci:
  Facebook 
  Youtube
krzysztofhillar.com - wszelkie prawa zastrzeżone
 2018-2028 All Rights Reserved